*...Z Miłości słów kilka, z tęsknoty..*
Na kałuży antycznej,
Przyglądam się liściom,
Wyczuwam wspomnienia,
Mrocznych oczu bliskość...
Karmią mi błękitnem,
Kosą spięte życie,
Skrwawioną przez słowa,
Śmierć, we mgle, w błękicie..
Śmierć Najdroższej mojej,
Choć mam tylko Jego,
Najsilniejszej Gwiazdy,
Co zesłała Tego...
***
Mokre z blasku plecy,
Łzy mego Anioła...
Co kocham Go słowa,
Co mnie umiłował..
Co kocham spojrzenie, kosą spięte życie,
Co Dał mi Zbawienie - w płaszczu swym ukrycie...
annie-laviour 2005-12-20 18:32:49
skomentuj (14)
*Niebiosa Mroku...*
...Spoglądające spod Cienia czarnej szaty oczy...
Puste kroki, i tylko ich szelest na srebrzysto-szarych liściach...
Długa pusta kręta droga.
Wzrok oddalony od prawdy
Sen...
"A mogła być wodą i dawać życie!"
Szept...
Rozszalały wiatr, wijący gdzieś złociste długie szale włosów
Podarunek, którego nigdy nie było...
Dotyk, najczulszej Śmierci...
...Kołyska w Jej odbiciu...
"Gdzie jesteś, Najłaskawszy?"
I rany gdzieś na ciele...
"Tej nocy, to ja będę Krwawą Księżniczką..."
A choć martwa prawie, to utęskniona...
to zakochana.
Choć zapomina, czeka...
A firana z za okna już nigdy nie opadnie!
"A ziemia oczu już nie przesłoni!"
Bo kłamstwo nie równa się z prawdą najszczerszą.
A kartek czas mi nie zabierze!
annie-laviour 2005-10-11 22:38:05
skomentuj (7)
*Godzina łez...*
Wokół bezszelestna cisza, panująca harmonia czerni...
Po chwili, melancholyjna melodia
"Lux Aeterna" gwałtownie rozpala się z nicości w płomień gorejący pełnią smutku...
Czerń, zdaje się być coraz bardziej wyraźna,
Łzy delikatnie gładzą policzki.
Spoglądam na okno, na które niegdyś spoglądałam... podchodzę bliżej.
Przyglądam się spacerującemu po pokoju cieniu, dmucham świecę.
Wypowiadam dwa słowa prawdy...
"Jestem kłamcą"
Otwieram okno.
Nic się nie zmienia...
Ci sami, więźniowie zwyczajności.
Czuję tylko...
Żal, ogromny żal, żal do samej siebie...
Dlaczego Ty, Annie? Dlaczego Ty...?
Skrzypce przeznaczenia, zakłócają powiew letniego wiatru...
Wszystko się zmienia...
Znów ten głos...
Głos prawdy, głos nicej izolacji...
"Strudził mnie uśmiech, przybrany dla ludzi..."
Wszystko odległe... z biegiem czasu, coraz odleglejsze...
Godzina łez, odeszła, czar prysnął.
Klękające róże zanikają w wilgotnych ustach...
Samotność nabrała księżycowego blasku,
a Ona, jak głupia, nadal wierzy... nadal czeka.
annie-laviour 2005-07-06 21:32:24
skomentuj (1)
*Gdy wszystko przestaje mieć znaczenie...*
Gdy już pamięć zawodzi
Gdy już nie masz sił
Gdy Twój świat już zanikł
I płyną martwe łzy...
Milczenie zaś srogie
Żywi Twoją krew
A wiara w niecodzienność
Oddechem życia jest
Pozostaje z natchnieniem
Czekać na ten dzień
Gdy dostaniesz szansę
Gdy wszystko zmieni się
Nie jesteś tak silny
By zniszczyć całe zło
Nie jesteś tak silny
By móc odrzucić to
Rozwiń więc swe skrzydła
Otrzyj marne łzy
Pozwól chwili się ponieść
Odliczaj kolejne dni
annie-laviour 2005-05-31 18:33:28
skomentuj (3)
*Na zawsze...*
Nic nie jest zamknięte
I stracone na zawsze
Na drodze nieskończoności
Gdy Milcząca Wiedza przewodzi
Nic nie jest zamknięte
I zakończone na zawsze
Dla tego który odważnie
Poszukuje swojej prawdziwej natury
annie-laviour 2005-04-29 14:57:07
skomentuj (2)
*Spotkanie...*
...nagle przybywa On...
z nieznanego mi dotąd miejsca...
wszak widzę... nie dowierzam!
szukałam Cię... z mych oczu bezustannie płynęły łzy...a jednak... przybyłeś ...
Lecz On milczy... spoglądam na Niego... widzę piękne błękitno-szare oczy... wyraziście odbijają się od światła pełni...
napawam się bezmyślnym uczuciem, zapomnianym przeze mnie lata temu...
...uśmiecha się... uczucie zdaje się być coraz bardziej wyraziste...
wypełniająca po brzegi radość...
On powoli, delikatnie odsłania swe spływające po czarnym płaszczu złociste, długie włosy...
nastaje śmiertlena cisza...
(...)
przeszywający ciało mroczny chłód, zdaje się ściskać duszę...
krew spływa po całym ciele...
po chwili wstaję...
wszystko wokół zdaje się wirować...
nic już nie jest takie samo...
(...)
Co się dzieje...?
mija kolejna chwila...widzę...
miasto na które spoglądam co dnia.
pustka...
codzienność.
Otwarte na oścież okno...
Księżyc spoglądający w nie bezustannie, zdaje się szeptać coś do mnie ,lecz ja nie chcę słuchać...
nie chcę dłużej czekać!
...oczy już zdążyły napełnić się łzami na tyle by mogły umrzeć...
Znów mi to robisz... jak możesz...
annie-laviour 2005-03-23 18:35:56
skomentuj (2)